Dzień z życia sportowca
Dzisiejszy dzień był MĘCZĄCY, po prostu brak słów. Dwanaście walk trzy minutowych bez przerwy.
I jeszcze rozruch, jakaś tragedia !!!!
Biegłyśmy przez las, musiałyśmy się przedzierać przez kolczaste krzaki, a potem wybiegłyśmy na miasto i biegłyśmy 3 km. Myślałam że umrę,dosłownie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz