wtorek, 2 października 2012

15#

Dzień z życia sportowca

Dzisiejszy dzień był MĘCZĄCY, po prostu brak słów. Dwanaście walk trzy minutowych bez przerwy. 
I jeszcze rozruch, jakaś tragedia !!!!
Biegłyśmy przez las, musiałyśmy się przedzierać przez kolczaste krzaki, a potem wybiegłyśmy na miasto i biegłyśmy 3 km.  Myślałam że umrę,dosłownie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz